To nie ciąża - to nowotwór.

- Jesteś w ciąży ? Gratulacje! - To nie ciąża, to nowotwór. - Anna Podrez |

fot. Bartłomiej Suchoń


Mam mięśniaki macicy. Ludzie myślą, że to ciąża.


Ania ma 39 lat. Od trzech zmaga się z nowotworem macicy, którego skutkiem są rozrośnięte mięśniaki. Na codzień słyszy masę komplementów, gratulacji. Ponieważ, według większości osób, wygląda jakby była w ciąży.


“Zdarzają się te mniej miłe komentarze, kiedy ktoś widzi mnie na imprezie i zakłada, że pijąc drinka jestem złą matką.”



Jeśli nie jesteś gotów na odpowiedź,

nie pytaj.

fot. Bartłomiej Suchoń

Ludzie czasem ustępują mi w kolejce bo ciężarna powinna mieć pierwszeństwo.

Kiedy mówię, że nie jestem w ciąży, patrzą ze zdziwieniem, niektórzy dopytują.

Kiedy wyjaśniam, że to nowotwór, są zawstydzeni i odwracają wzrok.


Przy przerośniętych mięśniakach (moje mają 20 cm) standardową procedurą jest operacja, podczas której usuwa się nie tylko te guzy, lecz także macicę („Ma pani już dziecko? To po co pani macica”), czasem też jajniki. Jak bardzo bagatelizujemy możliwość wyboru! Wiele kobiet uznaje to za ostateczność bo przecież "Lekarz tak doradził". Ja powiedziałam "NIE" i postanowiłam o siebie zawalczyć.

Mój nowotwór nie jest złośliwy, nie jest rakiem. Ale znacząco zmienił moje życie.

Stosuję medycynę naturalną (dietę, cbd, jogę, praca nad samoświadomością), dzięki której guzy się zmniejszyły. Znalazłam lekarza, który jako jedyny w Polsce w miejscowym znieczuleniu usuwa nowotwory echolaserem. Bezinwazyjnie. Jednak nie jest to refundowane.

Musiałam zorganizować zbiórkę – ten zabieg kosztuje 25 tys. zł.


"Proszenie o pomoc, mówienie o tym, na co cierpimy, nie jest niczym złym."

Ja nie potrzebuję współczucia, odwracania wzroku czy przeprosin. Przyda się wsparcie, dobra energia. Nie chcę, żeby ludzie mnie przepraszali za pytania o ciążę, tylko żeby, jeżeli są ciekawi, pytali, co mi jest i jak moglibymi pomóc. Żeby pomyśleli, zanim zapytają. Jednak nie każdy jest na to gotowy. I to też jest ok. Tylko właśnie.



Nie komentuj, nie angażuj się w rozmowę, ktorej nie jesteś w stanie udźwignąć. Dlatego, że możesz poruszyć emocje, które Ciebie po powrocie do domu już nie będą tyczyć. Tym samym pozostawiając uprzednio spotkaną osobę samą sobie - bezbronną, często zasmuconą.









fot. Bartłomiej Suchoń


Dziękujemy za Twoją obecność!

Jeśli chcesz poznać więcej historii lub stać się jedną z nich zapisz się do news!

  • Instagram