HISTORIA PROJEKTU

Wszystko zaczęło się mniej więcej 7 lat temu. Zaczelam zwracać uwagę na to jak często nieduzo starsze ode mnie osoby ignorują to, co mówię. Nie proszone wypowiadały swoje zdanie na tematy związane ze mną, próbując w te sposób zarządzać moim życiem. Ja natomiast od wczesnych lat mocno zajmowałam się samorozwojem. Poznawałam swoje "JA". To czego od życia chce a dla czego nie widzę w nim miejsca. Miałam i do dziś mam bardzo głębokie poczucie, ze moje poglądy na temat życia mają mocne fundamenty.




Z dnia na dzień zaczęłam zwracać uwagę na to, jak wielu ludzi, nie proszonych o to, wypowiada się na temat naszego życia. Jak wielu z nich ma opinie na każdy, związany z nami temat. Od wyglądu, po poglądy.


Odnosze pewne wrażenie (bo tylko o moich odczuciach mogę tu mówić) że mamy jakieś dziwne poczucie, ze nasza opinia jest ważna i potrzebna.

„Bo ja bym chciała usłyszeć, wiedzieć, dostać."


Jak często zastanawiamy się tak naprawdę co ta druga osoba chciałaby usłyszeć?

Pamiętam jak kilka lat temu skomentowano mnie w dotkliwy sposób. Kiedy zapytałam jaki był cel tego komentarza mój rozmówca stwierdził : "Nie wiem, przepraszam."

„Pomyśl zanim powiesz" – tak wtedy skończyłam naszą rozmowę. Od tamtej pory niesamowicie uważa na to, co mówi bo myśli o konsekwencji swoich słów.


Kwestionuj swoje myśli

“Zanim powiesz zadaj sobie pytanie - jaki chcę osiągnąć cel?”

W tym projekcie chodzi mi o to, żebyśmy wszyscy stali się czujni - na to co mówimy i robimy. Zanim powiesz/zrobisz zadaj sobie pytanie - jaki chce osiągnąć cel? Wiem, ze jest to ciężkie. Cały czas myśleć kiedy jesteśmy przebodźcowani w obecnym świecie. Ale jednak to naprawdę usprawnia relacje.

Zanim coś powiemy zastanówmy się, czy to jest napewno potrzebne czy zmieni coś na lepsze w życiu tej drugiej osoby.




Nietrafione komplementy

Temat wyrażania swoich opinii nie dotyczy tylko krytyki czy wywierania presji. Ma duze znaczenie w np. Nieumiejętnym lub nadmiernym komplementowaniu. Możecie mi nie wierzyć, ale kiedy ktoś w moim otoczeniu reaguje na mnie

„wow! Ale wygladasz niesamowicie" i zaczyna wokół mnie skakać zamiast poczuć się miło, czuje się osaczona.


Jesteśmy społecznie przyzwyczajeni do tego, że przecież komplementowanie jest super, ale nie zdajemy sobie sprawy, że na kogoś wcale może nie działać to tak dobrze jakbyśmy myśleli.

Już nie mówiąc o sytuacjach typu „super schudłaś", a tu okazuje się ze ktoś nie je bo przeżywa mocny stres życiowy.

Rozmawiaj z otaczającymi Cię ludźmi.


Nie oceniaj, postaraj się poznać.”

Zaczęłam pytać ludzi dookoła, czy słyszą czasem takie komplementy czy słowa krytyki, które mocno je dołują i okazało się, że to jest temat rzeka. Niepotrzebne pytania, niechciane opinie, komentarze. Jakie mamy prawo do zarządzania ludzkim nastrojem? Takie ze nam się „wydaje"? No mnie się wydaje ze nie powinno to tak wyglądać.

Kiedy pytam ludzi, którzy swoim stwierdzeniem sprawili mi lub innym przykrość, jaki był ich cel, w 100% przypadków usłyszałam: „Ojej, nie wiem, taj po prostu powiedziałem/am." No właśnie, tak po prostu. „Bo jestem szczera" ale nikt cię nie pytał.

Jak wiele z nas dopytuje dlatego bo chce komuś naprawdę pomóc?



"Gdyby tak każdy zastanowił się dwa razy zanim coś powie. Gdybyśmy byli większość czasu czujni, akceptujący, empatyczni. Gdybyśmy przez chwile zakwestionowali swoje poczucie potrzeby wyrażenia opinii. Ciekawe jakby wyglądał wtedy świat."



tekst : Sara Czarna - pomysłodawczyni projektu

Modele w dużych rozmiarach

Dziękujemy za Twoją obecność!

Jeśli chcesz poznać więcej historii lub stać się jedną z nich zapisz się do news!

  • Instagram